Ratujmy Muzeum Książki Artystycznej!

Muzeum Książki Artystycznej – unikat na skalę, jeśli nie światową, to na pewno europejską – może przestać istnieć. Władze Łodzi chcą pozbawić muzeum jego siedziby, czyli willi Grohmana przy ul. Tymienieckiego 24.

Historia Muzeum Książki Artystycznej zaczyna się w 1993 r., kiedy to państwo Tryznowie postanawiają otworzyć muzeum. Przez lata placówka gromadziła niepowtarzalne i niemal bezcenne eksponaty uratowane z Warszawskiej Odlewni Czcionek oraz inne urządzenia typograficzne w zakresie drukarstwa, papiernictwa i introligatorstwa, które służą do uprawiania sztuki książki.

Obecnie trwa żywa dyskusja nad możliwym zamknięciem muzeum z uwagi na długi. Problem z zadłużeniem ciągnie się przynajmniej od zeszłego roku, o czym wspominał chociażby Dziennik Łódzki w artykule z dn. 20.05.2014 (tutaj). Z artykułu można wywnioskować, że zadłużenie nie wynika stricte z działalności państwa Tryznów, a z przekształceń własnościowych po upadku Uniontexu, następnie po utworzeniu Specjalnej Strefy Ekonomicznej i przekazaniu budynku upadającej firmie Wester. Likwidator tej firmy uznał, że ewentualna sprzedaż willi miałaby pokryć część zadłużenia tego przedsiębiorstwa. W całej historii pojawiły się iskierki nadziei, ponieważ polskie prawo przewiduje przekazanie przez liwidatora majątku przedsiębiorstwa państwowego na rzecz Skarbu Państwa. Wtedy wojewoda łódzki mógłby oddać nieruchomość w wieczyste użytkowanie organizacji pożytku publicznego, jaką jest właśnie Muzeum Książki Artystycznej. Właściciele nawet otrzymywali zapewnienia, że ich instytucja jest potrzebna i zasłużona dla kultury polskiej, dlatego nie może jej zabraknąć na łódzkiej mapie perełek.

W lipcu tego roku willa została przekazana przez Skarb Państwa gminie, czyli Łodzi. W tym momencie całkowite oddłużenie willi mogłoby nastąpić na wniosek prezydent miasta Łodzi. Niestety choć właściciele muzeum napisali list w tej sprawie do prezydent Zdanowskiej, odpowiedź (nawet nie od niej samej, a od wiceprezydenta Jabłońskiego), nie pozostawiła żadnych złudzeń. MKA zostało obciążone dodatkowymi kosztami za „bezumowne wykorzystywanie” budynku. Koszt do 14 grudnia ma wynieść 33 tys. zł. Każdy kolejny miesiąc ma kosztować Muzeum następne prawie 7 tys. zł.

Kwestia Muzeum Książki Artystycznej ma być poruszana na najbliższym posiedzeniu komisji kultury Rady Miejskiej (wtorek, 08.12.2015). Do tego czasu można podpisać petycję do władz Łodzi o nielikwidowanie tak cennego muzeum. Treść petycji oraz możliwość jej podpisania znajdziecie pod linkiem TUTAJ. Na ten moment petycję podpisało prawie 4 tys. osób, w tym my. Teraz czas na Ciebie.

Nasz komentarz? Może być tylko jeden – niedorzeczność. A najsmutniejsze w tej historii jest to, że mimo zapewnień władz miasta o tym, że nie chcą zamknąć tak ważnego i niepowtarzalnego muzeum, nikt się nie zastanowi, do czego mogą doprowadzić obecne działania. Ten rozdźwięk miedzy słowami a czynami sprawia wrażenie kompletnej ignorancji i niechęci wobec pielęgnowania tego, co mamy najlepsze. W tym wypadku – Muzeum Książki Artystycznej, którą prowadzą prawdziwi pasjonaci, nie pobierający z tego tytułu pensji, ba – nierzadko dokładając do instytucji, która choć znana nawet w Nowym Jorku, tu, w Łodzi, musi pokonywać coraz to nowe przeszkody. Oby za chwilę nie okazało się, że znów będziemy odtwarzać coś, co pochopnie zlikwidowano.

Opracowanie: Ola K. na podstawie: wikipedia, Dziennik Łódzki (Władze Łodzi wyrzucają Muzeum Książki Artystycznej na bruk, 04.12.2015), book.art.pl, Dziennik Łódzki (Muzeum Książki Artystycznej w Łodzi może stracić swoją siedzibę, 20.05.2014); fot. Ola K.