Europejskie Muzeum Roku (EMYA)

Pod koniec grudnia kanały informacyjne podały, że trzy polskie muzea walczą o tytuł Europejskiego Muzeum Roku (European Museum of the Year). Tym sposobem Polacy dowiedzieli się o istnieniu samego konkursu. Ale o co w nim chodzi? Jakie muzea mają szansę na wygraną? Kto decyduje o przyznaniu nagrody? O tym w naszym artykule.

Najprostszą drogą szukania informacji jest wpisanie interesującego hasła w wyszukiwarkę. Niestety polski internet niewiele ma do powiedzenia w temacie EMYA (polscy wikipedyści, do dzieła!). Na szczęście są jeszcze inne źródła. Ad rem.

Powstałe w 1977 roku Europejskie Forum Muzeów co roku przyznaje jednej placówce tytuł Europejskiego Muzeum Roku. Zwykle EMYA zostaje przyznana wraz z Nagrodą Muzealną, która z kolei jest przekazywana nieco wcześniej przez Radę Europy.

Jury EMYA zwraca szczególną uwagę na kreatywność interpretacji i prezentacji, wyposażenie, finanse, odpowiedzialność wobec społeczeństwa, działania na rzecz edukacji, marketing i zarządzanie. Zwycięskie muzeum otrzymuje na okres jednego roku jako statuetkę rzeźbę Henriego Moore’a pt. The Egg.

Od 1977 roku nagroda Europejskiego Muzeum Roku wędrowała kilka razy do muzeów znajdujących się w Wielkiej Brytanii (6 razy), Niemczech (4 razy), we Francji (4 razy), w Holandii (4 razy), Hiszpanii (4 razy), Danii (2 razy), Szwajcarii (2 razy), Turcji (2 razy),  a także 1 raz do muzeów z Cypru, Szwecji, Rumunii, Austrii, Norwegii, Irlandii, Grecji, Estonii i Belgii. Być może w 2016 roku do tej listy dołączy Polska?

W tym roku w gronie muzeów nominowanych do nagrody głównej znalazły się 3 polskie placówki: Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie oraz Państwowe Muzeum Etnograficzne również w Warszawie. Od razu trzeba nadmienić, że Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku już zostało wyróżnione przez Radę Europy Nagrodą Muzealną 2016. Trzymamy kciuki, by tytuł European Museum of the Year 2016 także trafił do Gdańska. Zwycięzcę poznamy 9 kwietnia podczas uroczystej gali w Hiszpanii. Kto wie, może Gdańsk przetrze szlak i EMYA kiedyś trafi do Łodzi.

Opracowanie: Ola K.; zdjęcie: Darek M.