Ciekawostki ze świata: Muzeum Złej Sztuki

Czytelnicy i czytelniczki, śledzący i śledzące nas również na Facebooku, wiedzą, że już 2 razy w naszych weekendowych ciekawostkach pojawiło się Muzeum Złej Sztuki. Jest to instytucja tak fascynująca i nietypowa, że nie mogłam sobie odmówić napisania o niej kilku słów. Poznajcie MOBA z Somerville (USA)!

Museum Of the Bad Art, czyli w skrócie MOBA, jako jedyne muzeum na świecie kolekcjonuje obrazy, które z różnych względów się nie udały. Pierwszym takim obrazem, który jednocześnie natchnął Scotta Wilsona do otwarcia muzeum, był znaleziony na śmietniku obraz „Lucy na łące pełnej kwiatów” (org. „Lucy in the Field with Flowers”. Potem przyszedł czas na portret „Eileen”, „Psa gryzącego człowieka” czy „Żonglującego psa w hawajskiej spódniczce”. Kolekcja jest wyjątkowo rozbudowana (liczy ok. 500 tzw. dzieł) i podzielona na kilka kategorii, m.in. „Portraiture” (jednoznacznie kojarzy się zarówno z portretem jak i karykaturą, prawda?), „Blue People” (dosłownie BLUE) czy „Land-escapes” (uciekaj, po prostu uciekaj).

Jednak mimo, iż wymagania muzeum co do prac są wyjątkowo niskie, nie każde nieudane dzieło może trafić do kolekcji MOBA. Przede wszystkim obraz musi wyrażać szczerą chęć przy jednoczesnym wyraźnym braku walorów estetycznych. Obraz aspirujący do MOBA nie może być też nudny, ani świadomie kiczowaty. Cokolwiek nie miałoby to oznaczać. Mało tego, eksponaty MOBA muszą charakteryzować się swoistą jakością „O MÓJ BOŻE!”. Po prostu to musi być sztuka tak zła, by nie dało się przejść obok niej obojętnie.

Mimo tak niskiej estetyki eksponatów MOBA doszło do kradzieży. Jako pierwszy zaginął wspomniany już wcześniej „Eileen”. Początkowo muzeum wyznaczyło nagrodę dla znalazcy w wysokości 6,50$. Po jakimś czasie nagroda wzrosła do 36,73$. Mimo tak zawrotnej sumy nikt się na nią nie skusił, a sam obraz po 10 latach wrócił na swoje miejsce w muzeum.

Żeby było weselej, po tak zuchwałej kradzieży w muzeum zamontowano… atrapy kamer, które mają chronić bezcenne eksponaty przed złodziejami. O istnieniu kamer informuje tabliczka: „Uwaga. Obiekt monitorowany atrapami kamer”.

Muzeum prowadzi też sprzedaż pamiątek. Wśród publikacji książkowych, tradycyjnych kubków z napisem i pocztówek znajdują się t-shirty, które mnie urzekły. Na koszulkach znajdują się nadruki prezentujące prawdziwe perełki MOBA. Myślę, że to może być absolutne must have tego sezonu.

Opracowanie: Ola K. na podstawie: museumofbadart.org, de.wikipedia.org,

Zdjęcie: wikipedia.org Kafka Liz – Eigenes Werk, Gemeinfrei,

Reklamy