Dzień Wolnej Sztuki u Kindermanna

Dwa łódzkie muzea – Muzeum Sztuki i Muzeum Kinematografii oraz Miejska Galeria Sztuki wzięły udział w akcji Slow Art Day, czyli w Dniu Wolnej Sztuki. Ideą przedsięwzięcia jest zwolnienie tempa w muzeum, by zamiast oglądać każde dzieło przez ok. 8 sekund, przyjrzeć się tylko niektórym, lepiej je zrozumieć i podjąć z nimi dialog. 

Muzea biorące udział w SAD muszą wybrać od 3 do 5 dzieł sztuki, przy których powinni stać edukatorzy gotowi udzielić odpowiedzi na każde pytanie zwiedzającego bądź sprowokować rozmowę o oglądanym właśnie dziele. Wolne, dokładne i refleksyjne podejście do eksponatów oraz dyskusja o nich to cele, które w tym dniu muzea powinny osiągnąć. Właśnie muzea; a w Łodzi do akcji przyłączyła się Miejska Galeria Sztuki z siedzibą w Willi Kindermanna na ul. Wólczańskiej 31/33. Instytucja ta mocno odbiegła od założeń SAD i zamiast przedstawić przynajmniej 3 dzieła, zaprezentowała 3… wystawy.

Plusem było zaproszenie na wystawy ich twórców – państwa Ciesielskich, którzy chętnie opowiadali o swoich pracach. Podobnie jednak zwykle bywa na wernisażach, więc granica między SAD a zwykłym dniem w galerii sztuki nieco się zatarła.

Poniżej zamieszczamy zdjęcia z wystaw. Eksponaty są wyjątkowe i warto je zobaczyć, ale niekoniecznie w dniu takim jak ten. Po prostu było ich za dużo, a zwiedzający i tak przyglądali się im bezrefleksyjnie.

Szkoda, że Muzeum Miasta Łodzi nie zechciało przedstawić 3-5 dzieł ze swojej imponującej kolekcji obrazów olejnych. Szkoda, że Centralne Muzeum Włókiennictwa również nie zechciało np. opowiedzieć o swoich unikatowych żakardach. Szkoda, że Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne nie zaprezentowało chociażby kilku eksponatów numizmatycznych, którymi naprawdę może się pochwalić.

Mamy nadzieję, że w przyszłym roku znacznie więcej łódzkich muzeów dołączy do Slow Art Day – akcji propagującej wolniejsze, ale jakościowo lepsze zwiedzanie muzeów.

Autor: Ola K., zdjęcia: Darek M.