Noc w sypialni van Gogha

Sztuka czasem potrafi natchnąć człowieka tak mocno, że ten tworzy nowe, piękne dzieło. Innym razem sztuka bywa punktem wyjścia do stworzenia… intratnego biznesu. Dzisiejszy artykuł będzie o tym, jak sypialnia van Gogha, uwieczniona na obrazie holenderskiego mistrza pt. „De slaapkamer”, stała się hotelowym hitem.

Vincent van Gogh urodził się w 1853r. w Zundert (Holandia). Przez większość ludzi kojarzony jest ze słynnymi „Słonecznikami” i kłótnią z Paulem Gauginem, w wyniku której Vincent stracił kawałek ucha. Jednak ten postimpresjonistyczny artysta stworzył za życia szereg dzieł, które wywarły ogromny wpływ na późniejszą, XX-wieczną sztukę. Niedoceniony za życia, dziś nadal inspiruje i zachwyca. I to w takich obszarach, które mało kto odniósłby do holenderskiego malastwa XIX w.

Weźmy wspomnianą już „Sypialnię w Arles”. Obraz znany i lubiany, kolorowy, namalowany zamaszyście, ale w sposób przemyślany; istnieją 3 wersje tego obrazu, jedna bardziej tajemnicza od drugiej (za sprawą m.in. obrazów wiszących nad łóżkiem). Od niedawna dzieło to stało się z jednej strony inspiracją marketingową, a z drugiej – namacalną atrakcją turystyczną.

Techniki marketingowe

Wszystko za sprawą Instytutu Sztuki w Chicago (Art Institute of Chicago). Instytucja ta posiada w swoich zbiorach przede wszystkim dzieła impresjonistyczne i postimpresjonistyczne, w tym obrazy m.in. Moneta, Renoira, Seurata, Cassatta czy właśnie van Gogha.

W tym roku Instytut Sztuki w Chicago zorganizował wystawę poświęconą trzem wersjom obrazu „Pokój van Gogha w Arles”. Wystawa ma pokazać fascynującą historię powstania trzech obrazów. Do tej historii zalicza się aż 36 prac artysty, w tym rysunki, szkice i ilustracje w listach, które w końcowej fazie zaowocowały stworzeniem aż trzech wersji jednego dzieła.

Choć samego van Gogha nie trzeba reklamować, wystawę – i owszem. Oprócz tradycyjnych metod promocji – ulotek, katalogów, materiałów filmowych na yt oraz osobnej strony internetowej wystawy, twórcy wystawy wpadli na bardzo ciekawy pomysł odtworzenia sypialni mistrza z obrazu, o którym opowiada wystawa. Tym sposobem osoba wynajmująca pokój może poczuć się jak postać z obrazu.

To bardzo daleko idący zabieg, który mocno wpisuje się w narracyjny charakter wielu wystaw. W tym przypadku mamy do czynienia już nie tylko z samym opowiedzeniem szerszego kontekstu dla tego konkretnego dzieła czy eksponatu. Tutaj sami możemy się stać elementem przedstawianego dzieła, możemy przeżyć to dzieło od środka, zajrzeć do niego, dotknąć go, wypróbować, zbadać. Możemy wejść w umysł twórcy i zobaczyć z jego perspektywy to, co widział i co on sam namalował. Czy to pomoże lepiej zrozumieć dzieło i artystę, który to dzieło stworzył?

Atrakcja turystyczna

Oferta noclegu w sypialni van Gogha pojawiła się na portalu airbnb.com. Po kliknięciu w link widać gospodarza Vincenta, który zaprasza do odwiedzenia go w Chicago na wystawie w Art Institute i do przenocowania w jego pokoju.

Meble, drzwi, obrazy zawieszone na ścianach, a także wszystkie przybory znane z obrazu zostały odtworzone w rzeczywistości i wystylizowane na wzór tych namalowanych. Efekt jest niesamowity, a recenzje osób, które skorzystały z oferty – bardzo pozytywne. Poza tym cena luksusu spania niczym postać z obrazu van Gogha kosztuje zaledwie 10 $, czyli niecałe 40 zł.

Chyba się jeszcze nie zdarzyło, by ktoś wpadł na stworzenie takiej atrakcji turystycznej, która promuje zarówno malarstwo van Gogha, wystawę poświęconą fragmentowi jego twórczości jak i – jak by nie było – miasto Chicago. Choć Chicago w XIX w. niewiele miało wspólnego z Holandią, a już tym bardziej w van Goghiem, nie można mu odmówić korzyści płynących z tej czy innej reklamy.

Wystawę „Van Gogh’s Bedrooms” można oglądać do 10 maja 2016 r.

Wątek łódzki

Nie byłabym sobą, gdybym nie doszukała się pewnego odniesienia opowiedzianej przeze mnie historii w Łodzi – moim mieście. Otóż na pl. Wolności mamy kilka muzeów; wśród nich jest Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne. Jego zbiory są pokaźne i unikatowe, jednak – jak się okazuje – nie samymi eksponatami MAiE żyje.

Zaglądając na stronę internetową muzeum, można znaleźć informację o pokojach gościnnych, które muzeum chętnie wynajmie (tutaj). Trudno powiedzieć, czy pokoje te mają w sobie choć odrobinę klimatu archeologicznego czy etnograficznego, niemniej zawrotna cena 100 zł za noc może wskazywać na standard zgoła wyższy niż ten, z jakim mają do czynienia archeolodzy podczas wykopów.

A może któreś z łódzkich muzeów pokusi się kiedyś o podobną formę promocji? Wszak któż z nas nie zechciałby pomieszkać przez chwilę jak Poznański? Albo któż z nas nie chciałby obudzić się w pokoju podobnym do Sali Neoplastycznej? Dość szalone pomysły, szczególnie że podstawowa wiedza czy to o Poznańskim, czy to o Sali Neoplastycznej często jest dostępna bardzo wąskiemu gronu, ale może dzięki nowym metodom marketingowym, w społeczeństwie obudziłaby się ciekawość i chęć zgłębienia tematu.

Autor: Aleksandra Kwapiszewska; zdjęcie: Von Vincent van Gogh – The Yorck Project: 10.000 Meisterwerke der Malerei. DVD-ROM, 2002. ISBN 3936122202. Distributed by DIRECTMEDIA Publishing GmbH., Gemeinfrei

Źródła: artic.edu, roomido.com, maie.lodz.pl, airbnb.com, time.com, de.wikipedia.org/Vincent_van_Gogh