„Gad po betonce kamaszami stuka…”

muzeumtradycjiniepodleglosciowych

Zrekonstruowana cela. Źródło: Muzeum Tradycji Niepodległościowych

Kategoria narracyjności w muzeum jest w ostatnim czasie wiodącą, jeśli chodzi o sposób myślenia o muzeach. Teraz nie wystarczy powiesić obraz na ścianie lub zamknąć eksponat w szklanej gablocie. Wprost przeciwnie – takie praktyki powoli ustępują innym, bardziej kreatywnym, pozwalającym zwiedzającym lepiej poznać historię przedstawioną na danej wystawie. 

Umieszczenie eksponatu w szerszym kontekście oznacza ni mniej, ni więcej odejście od odseparowywania eksponatów od historii, czasów i wydarzeń, z którymi są związane. Przykład: w Muzeum Farmacji w Łodzi znajdują się liczne naczynia farmaceutyczne, jednak nie są one zamknięte na klucz, a wystawione na zewnątrz tak, by każdy mógł z bliska zobaczyć, jak wyglądają, do czego służą, czy są ciężkie, czy lekkie, małe czy duże.. Mało tego – w jednej z sal mieszczą się oryginalne meble apteczne, które najlepiej oddają charakter minionej epoki w farmacji.

Wchodząc do takiego pomieszczenia, gdzie stoją prawdziwe meble, naczynia, moździerze z ziołami, które zwiedzający może rozetrzeć, wyobraźnia widza jest napędzana przez wiele więcej bodźców niż w przypadku, gdy widz oglądałby te same eksponaty za szybą, bez możliwości ich dotknięcia. Ważna jest też ta otoczka, atmosfera, kontekst, które towarzyszą wystawie eksponatów. Widz staje się na chwilę częścią opowieści, którą przeżywa, wchodząc do muzeum. Im narracja muzealna jest lepiej przygotowana, tym opowieść zostanie mocniej przeżyta przez widza i w konsekwencji lepiej zapamiętana. Wtedy też istnieje większe prawdopodobieństwo, że widz ponownie odwiedzi dane muzeum, bo wie, że nie będzie się tu nudził.

Duży krok w kierunku lepszej narracyjności robi właśnie Muzeum Tradycji Niepodległościowych. Chodzi tu o organizację wystawy Więzienie przy Długiej (Gdańskiej) w Łodzi 1885-1953 i nietypowym wydarzeniu towarzyszącemu tejże wystawie.

Na stronie wydarzenia na Facebooku czytamy: Co łączy Józefa Piłsudskiego, Władysława Gomułkę i Halinę Kłąb? Wszyscy troje siedzieli w więzieniu przy ul. Długiej (Gdańskiej) w Łodzi. Jeśli chcesz poznać historię tego niezwykłego miejsca w samym centrum miasta, przyjdź 18 czerwca do Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi na wystawę Więzienie przy Długiej (Gdańskiej) w Łodzi 1885-1953. Dowiesz się: kto i za co trafiał do więzienia oraz jakie warunki w nim panowały. Usłyszysz historie ludzi przetrzymywanych w tym miejscu na przestrzeni ponad 50 lat.

I dalej: Tylko tego dnia będziesz miał wyjątkową i niepowtarzalną okazję wejść do rekonstruowanych na wystawie cel więziennych, zajrzeć do kibitki oraz do karceru. Dodatkowo na wszystkich odwiedzających, czekać będzie więzienna kawa zbożowa i suchary.

Wprowadzenie do problemu przez pracowników muzeum, opowiedzenie historii miejsca i ludzi z nim związanych, a następnie spędzenie kilku chwil w murach zrekonstruowanej celi więziennej (i to w nocy, bo wydarzenie zaczyna się o godz. 22:00!) już działają na wyobraźnię. Zwieńczeniem trudnej podróży w czasie, będzie wspomniany poczęstunek – więzienna kawa zbożowa i suchary. Jeśli zwiedzającym kazanoby się jeszcze ubrać w więzienne ubrania i poddano ich przesłuchaniom, ten wieczór mógłby nie tylko pozostać w pamięci każdego z uczestników, ale nawet odcisnąć solidne piętno na psychice.

Absolutnie nie namawiam do tego rodzaju praktyk, niemniej samo wydarzenie na pewno zasługuje na uwagę. Nieczęsto zdarza się, by w Łodzi można było poczuć się jak część opowiadanej historii, ponieważ rzadko które muzeum opowiada jakąkolwiek historię. Być może Muzeum Tradycji Niepodległościowych przetrze szlak i w przyszłości będziemy mieli więcej takich wydarzeń.

Wszak cóż stoi na przeszkodzie, by w Muzeum Miasta Łodzi zaczął straszyć duch Poznańskiego, który przy okazji opowiadałby zwiedzającym o swoim imperium?

Cóż stoi na przeszkodzie, żeby w Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym stworzyć 2-3 stanowiska archeologiczne, w których zwiedzający będą kopać i szukać skarbów, by potem rozwikłać ich zagadkę.

Cóż stoi na przeszkodzie, by Muzeum Kinematografii pozwoliło stać się zwiedzającemu reżyserem, który musi nakręcić 1 scenę filmu, w którym grają np. studenci łódzkiej Szkoły Filmowej? Zwiedzający-reżyser próbując zapanować nad planem, aktorami i sprzętem, zobaczyłby jak to jest po tej drugiej stronie kina.

Wszystko przed nami, a tymczasem więzienna noc w Muzeum przy Gdańskiej odbędzie się w sobotę, 18 czerwca 2016 r. Start o godz. 22:00-00:00.

Autor: Aleksandra Kwapiszewska

Przeczytaj też: Noc w sypialni van Gogha